Posłużmy się matematyką. W tygodniu mamy 168 godzin. Przyzwoity poziom kondycji można utrzymac, biegając przez pół godziny cztery razy w tygodniu. Czyli 2 godziny. Dorzuć kolejny kwadrans każdego treningu na rozciąganie, uspokojenie się i tak dalej, a otrzymasz łącznie 3 godziny w tygodniu, wyjęte ze… 168 godzin.

Nie jesteś w stanie znaleźć 3 godzin? Harmonogram aż tak zapachany? Weź pod uwagę to, że ludzie których kariery są pozornie przytłaczające – jak choćby Thomas Wilson, prezes spółki Allstate Insurance, astronauta Leroy Chiao i rektor Uniwersytetu Columbia, Lee Bollinger – biegają regularnie. Wszyscy oni wiedzą, że bieganie pomaga w organizacji dnia i podwyższa jakość wykonywania reszty czynności.

Były prezydent USA George W. Bush, który podczas pierwsze kadencji biegał 6 dni w tygodniu (…).

Czy naprawdę uważasz, że jesteś bardziej zajęty niż prezydent Stanów Zjednoczonych?

Tekst pochodzi z książki „Bieganie nie tylko dla żółtodziobów” Billa Rodgersa.

„Life begins at the end of your comfort zone.”
Neale Donald Walsch

niekomfortowo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here