To chyba już ostatni wpis powiązany z Biegiem Urodzinowym. Za dużo już tego było. Na owy bieg nie zabrałem zapasowej, suchej czapki. Po biegu, w aucie zdjąłem to mokre coś z głowy i nie chciałem tego zakładać po dojechaniu do domu. Czapa była obrzydliwie mokra, a wychodzenie bez niej na głowie było złym pomysłem. Z pomocą przyszedł układ wentylujący samochód. :P Wysoka temperatura, dobre obroty i czapka sama się unosiła pod naporem powietrza. 5 minut i materiał był suchy z każdej ze stron.
Polecam. Marcin H. :P

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here