Wróciłem do słuchawek podczas treningów choć moje nastawienie się nie zmieniło. Wolałbym słuchać własnego sapania i lepiej czuć trening, jednak objętość czasu jaką zacząłem poświęcać na bieganie mocno wzrosła. Dlatego też powróciłem do słuchania książek w wersji audio. Muzykę odpuszczam. Biegnę i w tym samym momencie czytam. :) Nagle doba się wydłużyła! ;)

Ten wpis będzie nieco bardziej technologiczno-użytkowy niż sportowy. Ci co mnie znają wiedzą, że moje podejście do technologii z jednej strony jest bardzo gadżeciarskie, a z drugiej, bardzo użytkowe. Zrealizowałem już trochę treningów z tymi słuchawkami na uszach i postaram się tutaj opisać własne wrażenia.

Jabra-Sport-earphones-in-the-box

W pudełku znajdują się słuchawki, armband na telefon, jakieś papiery i dwie paczki z gumowymi „wtyczkami” do uszu. Zaczynając od owych wtyczek. Jest ich bardzo dużo. Próbowałem wszystkie pakować sobie w małżowinę i żadna nie pasowała. Wróciłem do jak najbardziej podstawowych. Z treningu na trening, metodą prób i błędów, dążę do tego aby słuchawki trzymały się w uszach tak jak powinny i przekazywały dźwięki tak jakbym chciał. Słuchając audiobooków, jakość dźwięków różnych częstotliwości nie jest dla mnie aż tak istotna ale podczas testów nie zauważyłem żadnych ekstra basów, które reklamuje producent. W tym aspekcie Apple EarPods wypadają o niebo lepiej. Myślę jednak że w pewnym stopniu da się to poprawić używając odpowiednich końcówek i dobrze zakładając słuchawki. Może głupio to zabrzmi ale w przypadku tych słuchawek trzeba się tego nauczyć (zakładać słuchawki i odpowiednio ściągnąć tylny kabelek). Tyle jeśli chodzi o pierwszy kontakt z pudełkiem i produktem na uszach.

Proces parowania produktu z iPhone jest banalny. Na codzień zakładamy słuchawki na uszy, włączamy i po chwili słyszymy komunikat „connected”. Proces ten trwa bardzo szybko. Wygoda jest nie do przecenienia. Brak prowadzenia kabla gdzieś pod koszulką, podstawowa kontrola dostępna tuż pod ręką (czyli za uchem ;) ), to wszystko sprawia że produkt pod względem użyteczności jest bardzo fajny… i tak go polubiłem, że czekam na kolejną edycję, która będzie jeszcze lepsza. A moim zdaniem jest co poprawiać!

Minusów jest kilka. Rozpocznę od mojej pierwszej przygody na treningu. Odpaliłem książkę i dźwięk niesamowicie przerywał. Właściwie nie dało się zrozumieć co mówi lektor. Po kilku minutach wpadłem na rozwiązanie. Przełożyłem armband z lewego na prawy biceps. Problem został zminimalizowany o 99%. Teraz bardzo rzadko zdarzają się przycięcia. Gwoli wyjaśnienia: na lewym nadgarstku miałem mojego Garmina, który komunikował się z paskiem tętna na klatce i tym samym zakłócał połączenie. Przełożenie telefonu na prawe ramie sprawiło, że komunikacja nie krzyżuje się i wszystko działa jak powinno. Kolejne dwa minusy idą w stronę baterii. Po pierwsze, słuchawki w/g producenta mają działać do 4-ech godzin. Oznacza to ładowanie co ok. 2 treningi. Ja już wiem, że trzeba je ładować po każdym treningu, żeby później nie zostać bez prądu. Nie jest to do końca minus, bo waga słuchawek nie powinna być większa, a technologia jest niestety dość ograniczona jeśli chodzi o baterie. Tak czy inaczej czas 4h jest moim zdaniem podany dość optymistycznie. Wydaje mi się że powinno się mówić raczej o 3-ech godzinach działania. Jednak tak jak piszę – tego problemu producent łatwo nie przeskoczy.

Drugi minus w kategorii zasilanie trafia już do samego software’u. Gdy poziom baterii spadnie poniżej pewnego poziomu, co 5 minut nadawany jest komunikat „Low battery”. Pytam się: po kiego ch…a? Nie przeszkadzało by mi to gdybym słuchał muzyki ale w przypadku książki chcę słyszeć każde słowo. Podobno gdy prąd spadnie poniżej pewnego krytycznego poziomu, komunikat jest mówiony co 30 sekund. WTF?! Swoją droga, nigdy nie otrzymywałem tak częstych haseł, bo słuchawki wcześniej się wyłączały z braku prądu. Trochę „fail”. Powinno być jedno hasło gdy bateria spadnie poniżej 50%, kolejny przy 20% i tyle.

Używanie słuchawek na codzień w domu ma swoje plusy i minusy. Plusem jest wygoda absolutna, która prowadzi do minusu – nie dbamy o to gdzie rzucamy nasz telefon w mieszkaniu. Dźwięki trafiają do naszych uszu i cieszymy się tym do momentu gdy trzeba znaleźć telefon. W przypadku tych słuchawek nie dotrzemy do niego „po kablu”. ;)

Podsumowując. Eksponowałem dość mocno to co mi się w nich nie podoba. Plus jest jeden, który kładzie wszystkie minusy – wygoda tego rozwiązania. Ostatni raz biegłem w nich w deszczu. Zero problemów. Słuchawki są kapitalnie zrobione, wszystko pięknie spasowane. Gdy się je bierze do ręki czuć, że jest to produkt, którym można rzucić w ziemię i nic się nie stanie. Wystarczy je dobrze dopasować pod siebie i podpinać po każdym treningu do ładowania na 60-90 minut. Przy takim nawyku, większość wad zniknie i będzie można się cieszyć treningiem bez kabli.

MINI KONKURS
W „papierach”, o których wspominałem na początku znajduje się kod premium Endomondo. Nie używam tej platformy, więc chętnie go oddam. Wśród osób, które podadzą dalej (FB – udostepnij/share, Twitter – retweet) mój wpis z linkiem do tego testu, wybiorę losowo jedną, której przekażę kod.

21 KOMENTARZE

    • Nie mam pojęcia ale teraz rozejrzałbym się szerzej po rynku. Ostatnio widziałem gdzieś podobny model od innej (bardziej kojarzonej z dźwiękiem) firmy. W tych Jabra niefajne jest też to, że nie współpracują one z iPhone tak jak inne słuchawki. W Jabra jak przytrzymasz przycisk Play/Pause to się słuchawki wyłączają. Podwójne wciśnięcie nie robi nic.
      Chciałbym by było tak jak w innych słuchawkach by mieć dostęp do przełączania piosenek i ich przewijania (przełączanie jest ale nie podoba mi się rozwiązanie) oraz do Siri.

      • Ja dopiero uzbrajam się w sprzęt do biegania. Trenuję od około roku tylko i wyłącznie z telefonem i słuchawkami przewodowymi. Teraz kupiłem telefon z ANT+ i w niedalekim czasie zakupię też pulsometr w tej technologii zatem zakłócanie się urządzeń nie będzie wchodziło w grę. Nie mam iPhona więc liczę że przełączanie piosenek i inne opcję będą działały tak jak trzeba :)

        • Różne telefony ale pewnie podobnie rozpoznają kliki poszczególnych przycisków. Asystent głosowy w androidzie też podobnie się wywołuje. ;)

          Różne osoby pytały się mnie ostatnio o to jaki zegarek kupić. Gdy pokazywałem ceny najniższych modeli Garmin/Polar to nagle zaskok ile to kosztuje. Najczęściej po tym proponowałem właśnie czujniki HR do telefonów. Telefony takitak najczęściej bierzemy ze sobą (a przynajmniej powinniśmy w razie różnych zdarzeń) więc to jest super rozwiązanie.
          Co prawda wygodniej spojrzeć na zegarek ale jak dobrze przymocujemy telefon na nadgarstku to też będzie ok. Zresztą wystarczają głosowe komunikaty co 500 czy 1000m.

          Jakbyś pamiętał, to napisz tu kiedyś krótką wzmiankę jak ci działa czujnik HR do telefonu. Czy współpracuje dobrze z wybraną aplikacją. Nie słyszałem jeszcze żadnej opinii z pierwszej ręki o takim rozwiązaniu. :)

    • Jeśli brać pod uwagę hasło reklamowe, że „słuchawki mają świetne niskie tony i w ogóle grają zajebiście”, to nie tylko u Ciebie jakość dźwięku jest słaba. Potestuj te wkładki do uszu. Jak dociśniesz słuchawki do uszu to grają lepiej. Coś jest nie tak jednak z tym wyprofilowaniem.

  1. „. Ostatnio widziałem gdzieś podobny model od innej (bardziej kojarzonej z dźwiękiem) firmy. ”

    Marcinie mógłbyś podać owy model?

  2. Używałem ich jakieś 6 miesięcy działały sprawnie do pięknego jednego dnia kiedy to się wyłączyły (podczas normalnego użytkowania, nie spadły itp…) i od tamtej pory już ich uruchomić nie mogę. To tak jakby może jakieś styki się przypaliły albo coś w tym stylu nie wiem sam w każdym razie nie są aż tak odporne jak wskazywał producent tym bardziej, że nie użytkowałem ich w trudnych warunkach jak deszcz itp. Po za tym jak do tej pory spełniały swoją role bardzo dobrze aczkolwiek nie jestem przekonany czy są warte tej ceny.

    • Dzięki za komentarz Michał! Ja podchodziłem do tych słuchawek ze sporym entuzjazmem, który jednak w ciągu czasu mocno opadł. Naładować telefon, garmina, słuchawki,…. co jeszcze? O ile o telefon jest prawie zawsze gotowy i naładowany, garmin trzyma długo o tyle słuchawki w zależności od treningu wystarczały na 1 lub 2 treningi i to mnie wkurzało.
      Szczęścia tyle, że mimo biegania w mżawkach i deszczach ciągle one działają.

      A masz je jeszcze na gwarancji? Kilka stów one kosztują, więc warto by je oddać jeśli nie minęło 2 lata od zakupu (a może nawet i 3, nie pamiętam ile daje Jabra). Szczególnie że tobie się sprawdzały i chciałbyś je dalej używać.

      • Niestety Jabra daje tylko rok. Zastanawiam się nad kupnem tych słuchawek chłopakowi na urodziny, najtaniej widziałam za 280 i zastanawiam się czy warto. Dużo biega i dużo słucha, raczej wolałabym kupić słuchawki w których słucha się z czystą przyjemnością i po Twojej recenzji zaczęłam się wahać.

        • Wiesz co, słuchawki nie są tanie. Może to kwestia małżowiny. Mi akurat one się spoko sprawdzały ale słuchałem podczas biegania tylko podcastów czy audiobooków więc jakość dźwięku mnie nie ruszała. Jakość jest dobra o ile słuchawki leżą dobrze w uszach – mi tak super nie leżały.

          Głównym „przeciw” jak dla mnie jest kwestia na którą kto inny może zupełnie nie spojrzeć – kwestia ładowania. Nie lubię mieć urządzeń które trzeba podpinać do prądu. Wystarczy mi laptop, komórka i garmin. ;) Dlatego też sprzedaje swoje jabra: poużywałem i schowałem do szafki: http://olx.pl/oferta/jabra-sport-wireless-CID99-ID9MYJ3.html

  3. Do muzyki być może się nie nadają, radio w tym urządzeniu to fikcja, ale są świetne do audiobooków (oraz jako zestaw słuchawkowy do telefonu). Brak plątającego się kabelka to największa zaleta. Awaryjność sprzętu niestety spora: po problemie z ładowaniem, otrzymałem nowe urządzenie. Ostatnio wysiadł przycisk włączający. Rozebrałem, wysypałem sporą ilość soli i znowu działają. Wodoodporność urządzenia to fikcja, skoro pot się tam dostaje tak łatwo.

    • Ja głównie audiobooków i podcastów słuchałem. Teraz dopiero pomyślałem, że radia w ogóle nie testowałem. Natomiast zdziwiła mnie jakość mikrofonu. Jadąc szybko na rowerze odpaliłem nagrywanie filmiku na telefonie przypiętym do roweru i jakość audio była naprawdę spoko.

      Jeśli chodzi o awarie to ja akurat nie miałem problemu. W deszczu też biegałem ale z potem nie wiem. Trochę kilometrów w nich wybiegałem i działały ale to moje doświadczenia, Ty masz inne. Widocznie nie sprawdzają się tak dobrze z odgrodzeniu od potu.

  4. Mam takie słuchawki od roku. Od około miesiąca nie działają. Nie da się ich już naładować, bateria nie trzyma. Poza tym byłem bardzo zadowolonym użytkownikiem tego modelu. Jedyną wadą było podczas treningów z inną osobą, że nie mogłem ich używać, bo działy się cyrki, np endomondo przestawało działać oraz krótki czas słuchania muzyki, max 3h 15min.

    • Hmmm bateria była powodem dla któtego je sprzedałe. Moje działały ok ale nie chciałem mieć kolejnego urządzenia do ładowania po każdym treningu. Widzę, że jest więcej osób, którym te słuchawy padały. :/ Dzięki za info!

  5. hej moge tylko powiedzieć że sa awaryjne , mialem 2 pary pierwsz 2 miesiace a drugie 18 miiesiecy,problemy te same tzn.z ładowaniem,brak jakichkolwiek oznak życia,napisałem do producenta bo po gwarancji i zobaczymy co będzie pozdrawiam i w sumie nie polecam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here