43. Maraton Dębno -> Upadłeś? Powstań!

43. Maraton Dębno -> Upadłeś? Powstań!

Przebiegłem choć z urażoną dumą. To był bieg, na który miałem nie jechać i… dobrze że pojechałem… mimo infekcji gardła i finalnego wyniku.

Ten bieg zapadnie mi długo w pamięci. Sporo różnych myśli przechodziło mi przez głowę gdy minąłem linię mety, 60 minut dochodziłem do siebie… i zacząłem myśleć. ;) (więcej…)

Mój trening 2016 Q1, czyli styczeń, luty i marzec

Mój trening 2016 Q1, czyli styczeń, luty i marzec

Wielokrotnie wspominałem, że moje wejście w ten sezon było spóźnione, a plan treningowy był realizowany z przerwami. Efekt takiego działania zostanie podsumowany w następnym wpisie. ;)

Nie obijałem się jednak tak do końca. Najpierw przedłużyło mi się roztrenowanie z uwagi na opis prześwietlenia klatki piersiowej, który brzmiał „nie wykluczę pęknięcia żebra”. To z kolei był efekt gry w piłę na hali sportowej. Później nadszedł grudzień, w którym przytyłem dzięki tzw. diecie świątecznej. Tak mocno o siebie nie dbałem, że gdy na początku roku zacząłem trenować nie wierzyłem własnym oczom. Cofnąłem się z formą o 2 lata. (więcej…)