Relacja na gorąco z wrocławskiego maratonu. Prawie na gorąco. ;) Pobiegliśmy w niedzielę rano, a podcast nagrywaliśmy w poniedziałek rano. Wystarczający czas by odczuć ból pomaratoński, a z drugiej strony zachować świeżość emocji z samego biegu.

Dzisiaj przedstawiam nieco inny odcinek podcastu niż zwykle. Tym razem nie ma żadnego tematu przewodniego. Od dawna chciałem nagrać zwykłą, lekką pogawędkę o własnych przeżyciach ale nie było z kim, więc jak nadażyła się teraz okazja to czym prędzej przeszedłem do realizacji. „Czym prędzej” w tym wydaniu wyszło bardzo sprawnie. W niedzielę o 9 rano wystartowaliśmy z Michałem w Maratonie Wrocławskim. W domu byłem około północy z niedzieli na poniedziałek. Podcast nagraliśmy po 19 w poniedziałek… zatem podczas rozmowy, nasze odczucia były bardzo świeżutkie. ;)

W tym roku wreszcie miałem okazję zmierzyć się z Michałem. Nawet dwukrotnie. Jednak w przypadku gdyńskiego Ironmana Michał był zjechany po Challange Poznań, a na Maraton Wrocław przyszedł niedobiegany. Czy jest to usprawiedliwienie? Ależ skądże. :P Oczywiście tylko sobie żartuje. :) A teraz zapraszam do wysłuchania naszej luźnej rozmowy.

Podcast w wersji wideo:

W odcinku usłyszysz:

  • O wrażeniach i samopoczuciu podczas Maratonu Wrocławskiego.
  • Ile wynosiła temperatura asfaltu podczas Maratonu i dlaczego była taka wysoka? :)
  • W jaki sposób ochładzać się podczas biegu w upale?
  • Jakie zachowania można wynieść ze stref bufetowych podczas gorących triathlonów i wykorzystać je w trakcie zawodów biegowych.
  • O motywacji w dotarciu na metę oraz czemu warto mieć zostawiony samochód na końcu biegu? :)
  • Dlaczego, zdaniem Michała, nie warto biec na „rekord Świata” w 30-sto stopniowym upale?
  • O istotności długich wybiegań w kontekście przygotowań do startu w maratonie.
  • Plany Michała na kolejne starty.
  • Czy do startu w zawodach w upale trzeba się specjalnie przygotowywać?
  • Dlaczego Michał nie będzie nikogo namawiał do startów w maratonach? :)
  • O tym co, jak i kiedy jadłem w trakcie biegu.
  • Nasze życiówki w różnego rodzaju zawodach.

Ciekawostki wymieniane w odcinku:

Podcast jest dostępny poprzez:

5 KOMENTARZE

  1. Świat jest mały! Szczurki polubiłam właśnie przez Huberta. Hubert w mojej historii biegowo-triathlonowej ma swoje wielkie miejsce od 2014 od HTG. Jaki ten świat jest mały! „Dorian i Hubert! Bar…icka wymiata!”

  2. Tak słabego odcinka niestety dawno nie słyszałem. Najważniejsze uwagi:
    1) Odcinek zupełnie bez żadnego celu. Usiadło dwóch chłopaków i chwalą się/żalą jak to im poszło lub nie
    2) Powtórzenia, wszechobecne powtórzenia – szczególnie widoczne u gościa, który najpierw mówił jak to mu słabo szło, ale za chwilę, żeby się jednak podbudować dodawał, jaki to on dobry nie jest.
    3) Żadnej, absolutnie żadnej wartości dodanej – zmarnowana ponad godzina czasu.

    Uwaga dodatkowa – gdy dogrywasz początek audycji, nie mów tak szczegółowo o czym to będzie, bo niepotrzebnie przedłużasz.

    To oczywiście czysto subiektywne – być może jestem w zdecydowanej mniejszości, ale oznaczałoby to, że ludzie lubią po prostu podsłuchiwać rozmowy obcych, obojętnie czy mówią oni rzeczy interesujące, czy nie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here