KnM #30 – Triathlon w rytmie vege na Nowej Zelandii – Paweł Chalacis

KnM #30 – Triathlon w rytmie vege na Nowej Zelandii – Paweł Chalacis

Czy Nowa Zelandia to kraina mlekiem i miodem płynąca? Dzisiaj z moim gościem rozmawiam o triathlonie w tym rejonie świata, a przy okazji zahaczamy o tematy diety roślinnej.

Z Pawłem znamy się od jakiegoś czasu. Kiedyś trafiłem na jego materiały na YouTubie. Poszukiwał wtedy osób związanych z triathlonem, które są świadome tego jak trenują. Przy okazji prosił o to by udostępnić mu trochę swoich danych odnośnie różnych jednostek treningowych. Nasza pierwsza rozmowa była na temat przekazania owych wykresików. ;) Pamiętam, że przy tej okazji powiedział, że zna „Kropkę”, a to były moje początki w podcastingu.

Gdy dowiedziałem się, że planuje on wystartować w dwóch pełnych Ironmanach z dwutygodniową przerwą między zawodami pomyślałem, że może to być ciekawy temat na odcinek. Coś z cyklu „don’t try this at home”. ;) Jeśli chcesz dowiedzieć się jak finalnie potoczyła się ta historia zapraszam do naszej dość obszernej rozmowy. :)

Miłego słuchania.


Korzystając z okazji chcę zaprosić Ciebie na mojego Patronite’a. O tym co to jest i dlaczego tam się znalazłem dowiesz się, gdy wejdziesz na patronite.pl/ironfactory.

(więcej…)

Jak używam zegarka sportowego? Bieg i trening siłowy.

Jak używam zegarka sportowego? Bieg i trening siłowy.

Było pływanie, był rower, teraz przyszedł czas na bieg. Tutaj nie będzie rewolucji, ponieważ trening biegowy w moim przypadku jest podobnie skonstruowany jak trening kolarski (wersja bez pomiaru mocy).

Biegałem pod opieką Piotrka Sucheni, z krótką przerwą na bieganie po swojemu. :P Tak minęło kilka lat. Teraz biegam pod opieką Tomka Spaleniaka. Podejścia do treningów się różnią ale różnoraka konstrukcja nie powoduje zmian w układzie danych na cyferblacie mojego komputerka sportowego.


Ten cykl składa sie z trzech wpisów:

1. Wstęp, pływanie na basenie i w wodach otwartych
2. Rower i trenażer
3. Bieganie i trening siłowy


Od razu zaznaczam, że dane typu kadencja, oscylacja wertykalna :D, długość kroku itp. (czyli wszystko związane z dynamiką biegu) mnie nie interesują. Kiedyś zwracałem uwagę na kadencję. Obecnie już ją poprawiłem (zwiększyłem do optymalnego poziomu) i wiem, że na zawodach czy przy szybszym tempie jest ona wyższa. Natomiast przy truchcie potrafię biec w okolicach 170 kroków na minutę.

Czasami spoglądam na te dane ale dopiero w podsumowaniu aktywności. Nie żebym szukał informacji czy moja prawa, a może lewa noga dłużej dotykały ziemi. ;) Po prostu Garmin Connect (wersja webowa) pokazuje te dane na samym wierzchu podsumowania aktywności.

Bieg

Ekran z danymi #1

  • czas
  • dystans
  • tempo
  • tętno

Sumaryczny czas aktywności, całościowy dystans, aktualne tempo i aktualne tętno. Podstawowe dane, które nas interesują i właściwie dzięki tym cyferkom zrealizujemy każdy trening. Czasami jednak są takie jednostki, że pot zalewa oczy, a mózg nie chce liczyć sekund i minut, tylko myśli o tym kiedy będzie koniec wysiłku. ;) Dlatego też dla poszczególnych zadań mam dodatkowy ekran.

Ten ekran (na chwilę obecną) również używam podczas zawodów. Zawiera wszystkie potrzebne mi informacje chociaż obecnie testuje jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie, o którym napiszę wkrótce.

Ekran z danymi #2

  • dystans okrążenia
  • czas okrążenia
  • tempo ostatniego okrążenia
  • tętno

Ekran do zadań specjalnych. Czas i dystans aktualnego okrążenia są wykorzystywane przy zadaniach tempowych. W takich przypadkach trzeba zrobić X metrów czy X minut/sekund w zadanej intensywności/tempie.

Ekran nie sprawdza się we wszystkich przypadkach dlatego używam go wyłącznie jako podgląd obecnego okrążenia (przełączając na moment z ekranu #1) lub przy krótkich interwałach.

Dlaczego?

Otóż dłuższe odcinki zwykle oparte są o założenia względem tempa. Na tym ekranie nie mam informacji o aktualnym tempie. Mógłbym podzielić ten ekran na dwa, tj. na jednym zamiast czasu okrążenia wsadzić aktualne tempo, a na drugim zamiast dystansu okrążenia wsadzić tempo. Wtedy miałbym wszystkie informacje na wierzchu dla konkretnego rodzaju interwału.

Dla mnie to overkill. Chce mieć 2 ekrany żeby się nie pogubić i mieć wszystko pod jednym przyciśnięciem guzika. Poza tym dłuższe tempa (od 2 km w górę) i tak lepiej się pilnuje patrząc na całościowy dystans treningu. Wtedy też człowiek liczy, zapamiętuje cyferki i zajmuje głowę prostą matematyką zamiast myśleć o wysiłku (w przypadku dłuższych biegów tempowych jest to zwykle możliwe). ;)

Uwagi

Czasami na treningu coś mi się poplącze (dystanse, powtórzenia itp) i brakuje mi niektórych danych. Mówię tutaj o podsumowaniu wcześniejszego „lapa”, tj. jego dystansu i czasu oraz ewentualnie o liczbie wykonanych „lapów” na danym treningu. Jednak lata mijają, a ja nic nie zmieniam w układzie danych. Co przyzwyczajenie, to przyzwyczajenie. :) Podrzucam tę uwagę jako pomysł dla tych, którzy często się gubią w obliczeniach. ;)

Trening siłowy

  • czas całkowity
  • tętno

W tym przypadku oczywiście wystarczyłby sam stoper lub liczenie sekund w pamięci. Trening siłowy to dla mnie głównie trening „core” (pisze tak jak bym go wykonywał :P). Pole z HR jest raczej z ciekawości i dla mobilizacji bym się za bardzo nie obijał. ;)

Bonus ;) – Tryb Multisport

W trybie multisport gdy jedziemy na rowerze lub biegniemy mamy do dyspozycji jeszcze jeden ekran – czas całkowity aktywności multisport. Liczy on czas od kliknięcia START przed wbiegnięciem do wody. Wszelkie inne timery liczą czas danej dyscypliny.

Jest to użyteczny ekran jeśli zechcemy zabawić się w matematyka podczas biegu. Można zobaczyć ile czasu minęło, policzyć ile km przed nami i dostosować tempo ;) żeby osiągnąć upragniony czas na mecie. Czego sobie i Tobie życzę. :D

KnM #29 – Hejt na Tri Szkołe ;) – Asia Skutkiewicz o piankach i rozciąganiu

KnM #29 – Hejt na Tri Szkołe ;) – Asia Skutkiewicz o piankach i rozciąganiu

Nareszcie mamy w podcaście nieco więcej polemiki i kontrargumenty. :) Bardzo merytoryczna rozmowa o tym, że świat (a w nim pływanie i rozciąganie) nie jest czarno białe i że na każde pytanie można odpowiedzieć „to zależy”.

W Tri Szkole mamy tymczasowe zastępstwo. Asia bardzo obszernie odpowiedziała na ostatni odcinek z Tomkiem, a że się znamy i wcześniej już planowaliśmy zrobić coś wspólnie w „Kropce”, to uznałem, że fajnie byłoby porozmawiać już teraz. Tomek opala się na zgrupowaniu u Bretta Suttona ;), więc wszystkie kropki zostały połączone i możesz posłuchać świetnej rozmowy z Asią.

Polecam ten odcinek. Jeśli chcesz dodatkowo zobaczyć moje reakcje na niektóre twierdzenia mojego gościa, to zapraszam do obejrzenia tego odcinka na YouTube, a przy okazji do subskrypcji kanału. :)

(więcej…)

Jak używam zegarka sportowego? Rower i trenażer.

Jak używam zegarka sportowego? Rower i trenażer.

Jakie ekrany z danymi przydają się w treningu rowerowym? Czym różni się ekran na zawody od ekranów ustwionych na treningi?

Na wstępie muszę zaznaczyć kilka rzeczy. Po pierwsze, nie mam pomiaru mocy. Na skali amatorszczyzny moich treningów pod względem gadżetów jestem gdzieś na początku drogi. Nie mam również pomiaru prędkości innego niż w zegarku, który ja podaje dzięki satelitom GPS. Kończąc wstęp, nadmienię jeszcze, że… nie mam również pomiaru kadencji. :P Dlatego też ilość danych, które zbieram jest dość niewielka… choć mam nadzieję, że w sezonie 2017 się to troszkę zmieni. ;)


Ten cykl składa sie z trzech wpisów:

1. Wstęp, pływanie na basenie i w wodach otwartych
2. Rower i trenażer
3. Bieganie i trening siłowy


No to jedziemy z tematem.

Jazda na rowerze treningowym (aka trenażer)

W tym przypadku jedno jest wiadome. GPS nie jest nam potrzebny. Tutaj chciałbym również nadmienić, że mój trenażer nie pokazuje mi ile mocy generuje oraz jak szybko jadę. Jest odpowiedzialny tylko za to co najważniejsze -> opór. Przy okazji owy opór mogę regulować manetką montowaną na kierownicy.

Nad wyborem pól przy tego typu treningu chwilę myślałem. Miałem podejście minimalistyczne i myślę, że taki efekt udało się osiągnąć. Treningi ogarniam jednym ekranem, podzielonym poziomymi kreskami na 3 dane: czas okrążenia, czas sumaryczny treningu (środkowe pole wydaje się największe), tętno. I to koniec.

Wszystkie czasowe interwały robię na tym jednym ekranie. Dzięki podziałowi na 3 zamiast 4 pola cyfry są czytelniejsze. Jako amator liczę sobie czasami kadencję sprawdzając ile razy w ciągu 20 sekund obrócę korbą. Mnożę razy trzy i wychodzi kadencja. Cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

Rower na dworzu

Nie jestem fajnem ogromnej ilości danych pokazywanych na raz. Jak jadę, to nie intersuje mnie czy podjazd czy zjazd ma 2, 5 czy 7%. Interesuje mnie albo prędkość albo tętno… no i czas. Zapewne po zakupie pomiaru mocy się to zmieni. ;) I jeszcze jedno: z uwagi na to, że nie mam uchwytu do zegarka na rower, to nie używam automatycznie przeskakujących ekranów. Jak rzucam okiem na zegarek to widzę to co akurat chce widzieć, a nie jeden z kilku ekranów. Jeśli chce zobaczyć kolejny ekran danych, muszę kliknąć strzałkę na zegarku. :)

Ekran z danymi #1

  • czas całkowity
  • dystans
  • prędkość
  • HR

Dość standardowe połączenie. Jadąc na bajku chcemy wiedzieć ile czasu trwa aktywność, ile przejechaliśmy oraz z jaką prędkością obecnie jedziemy. Na koniec mamy aktualne tętno. W sumie to taki typowy ekran podsumowujący wycieczkę ;) i to co w danej chwili się z nami dzieje (czyli jak nam bije serducho i jak szybko poruszamy się do przodu).

Ekran używany przez większość czasu, podczas swobodnej jazdy.

Ekran z danymi #2

  • dystans okrążenia
  • czas okrążenia
  • HR

Ten ekran używam gdy robię jakieś zadanie. Nie interesuje mnie wtedy czy jadę 20, 30 czy 40 km/h, bo nie mam zadań ze sprecyzowaną prędkością. Raz może wiać, raz może być z górki, więc opieram się na tętnie. Robiąc zadanie/interwał nie interesuje mnie również czy jadę już godzinę czy 3 godziny. Interesuje mnie tylko obecne powtórzenie danego zadania.

Czasami zadanie może być podzielone w/g dystansu, a czasami w/g czasu. Tzn. czasami może być ileś km, a czasami ileś minut w zadanej intensywności. Stąd właśnie taki podział. Dlatego też do tych dwóch danych dołączył pomiar tętna jako najlepszy obecnie pomiar intensywności wysiłku.

Ekran z danymi #3

  • czas całkowity
  • prędkość
  • średnia prędkość
  • HR

To jest ekran, tzw. mobilizacyjny. ;) Stworzony w jednym celu – na zawody.

W trybie multisportu gdy wychodzimy ze strefy zmian i dosiadamy roweru włączają nam się standardowe ekrany dla roweru. Na zawodach wystarczyłby ekran z danymi #1 ale ja wolę to robić po swojemu. ;) O co chodzi?

Czas całkowity pokazuje czas jazdy na rowerze. Pływanie i T1 nie są wliczane. Zaczynamy jechać na rowerze i startuje czas. Dobra, szybka informacja o tym ile czasu już jedziemy, kiedy powinniśmy wciągnąć żel itd.

Kolejne dwa ekrany współgrają ze sobą i są kluczowym elementem do dobrej jazdy. Prędkość pokazuje ile obecnie jadę. Średnia prędkość to średnia z jazdy na rowerze. Podczas jazdy na zawodach mogą nastąpić dwie sytuacje:

  1. średnia prędkość jest niesatysfakcjonująca, a więc trzeba dać mocno ognia, by prędkość chwilowa była dużo wyższa od średniej. Cel: zwiększenie prędkości średniej.
  2. średnia prędkość jest satysfakcjonująca. Ta sytuacja oczywiście nigdy nie następuje. ;) Natomiast jeśli już się zdarzy, że średnia jest fajna, to… najważniejsze co należy zrobić, to utrzymać prędkość chwilową powyżej prędkości średniej. Tak więc jeśli chwilowa jest niższa od średniej to znaczy, że trzeba dać mocniej ognia. ;) Cel. zwiększenie prędkości średniej. :P

Protip

Z cyklu „jestem Januszem”. Kiedyś idąc na rower włączyłem aktywność biegu. Niby nic ale kapnąłem się jak już trochę pojeździłem i prędkość wyskakiwała w min/km zamiast km/h. ;) Dlatego też zmieniłem sposób ustawienia ekranów dla roweru.

ułożenie ekranów bieg i rower

Powyżej na fotce tłumaczę o co chodzi. :) W ten sposób łatwiej mi szybko rozróżnić kiedy odpaliłem bieg, a kiedy rower. Wszystkie ekrany dla danej dyscypliny mają takie ułożenie (o ile pokazują cztery pola z danymi).

W ten sposób zmniejszam prawdopodobieństwo zostania Januszem. ;)