Nadszedł moment gdy po długim użytkowaniu Fenixa 3 spróbowałem czegoś innego, czegoś mniejszego. Oto mój test Garmina 735xt. W tekście porównuje go również z Fenixem 3 biorąc pod uwagę wymagania triathlonisty.

Zanim dostałem zegarek do ręki miałem o nim jak najlepsze zdanie. Miał być mniejszy, lżejszy, nowocześniejszy, szybszy (pięta Achillesowa Fenixa), z większą ilością bajerów. Jedynie bateria miała gorzej trzymać z uwagi na jej rozmiar. Na początku lekko zaspoileruje. W obecnym świecie, pełnym urządzeń, które trzeba codziennie ładować człowiek szybko się przyzwyczaja do dobroci w postaci baterii wystarczającej np. na tydzień. ;) Ale do rzeczy.

Wideo recenzja zegarka

Dla tych, którzy wolą oglądać niż czytać przygotowałem recenzję zegarka w formacie wideo.

TL;DR

Świetny zegarek dla triathlonisty i biegacza. Bardzo dobrze spisuje się jako komputerek sportowy, a ponadto jest lekki i dobrze zbudowany. Z drugiej strony pomiar HR z nadgarstka potrafi się mylić, więc jeśli zależy ci na prawidłowych danych koniecznie jest noszenie zewnętrznego paska do mierzenia HR. Z uwagi na małe gabaryty, bateria pada szybciej niż w modelach 9xx/fenix ale wynik nie jest najgorszy.

Pierwsze wrażenie

Otwieram pudełko, wyjmuję zegarek i dokonuje pierwszych oględzin. Nic dziwnego, że na dzień dobry zegarek wydaje się super lekki. Na ręce do tej pory nosiłem głównie Apple Watch, a podczas treningów owego Fenixa. 735xt jest lżejszy od każdego z nich.

Pierwsze wrażenie to głównie ocena wyglądu oraz konstrukcji zegarka. Pod tym pierwszym względem wszystko wygląda „garminowo”. Jest ok, jakość wykonania git. Nie ma się do czego przyczepić. W swojej recenzji o Fenix 3 sporo narzekałem na gumowy pasek, który bardzo nieprzyjemnie ciągnie włosy na ręce. W 735xt pod tym względem jest o wiele lepiej. Nic złego się nie dzieje. Pasek jest bardziej rozciągliwy i miękki ale z drugiej strony lekko plastikowy, dzięki czemu nawet przy ciasnym i szybkim zapinaniu nie rwiemy kłaków. ;) Dla mnie duży plus.

garmin 735xt przyciski

Przyciski maja dość krótki skok (poza start/stop) i lekko (ale wystarczająco) wyczuwalny klik. Naciska się je nieco łatwiej niż w F3. Rozplanowanie jest takie jak w Fenix 3: 3 przyciski po lewej i 2 po prawej. Niestety w ten sam sposób rozplanowane są przyciski w nowym 935xt. Szkoda, bo gdy nie patrzymy na zegarek, to ciasno ułożone przyciski niekoniecznie są dobrym rozwiązaniem. Nie wiem czemu producent zrezygnował w tym przypadku z przycisków na przodzie. Wracając jednak do modelu 735xt…

Ekran można porównać do modelu 920xt. Przesiadając się z Apple Watch każdy Garmin jest brzydki i wyświetla pixelozę. Jednak pod względem standardów zegarków stricte sportowych nie jest to tak istotne. Prezentowane informacje są bardzo wyraźne. Font użyty do prezentacji informacji jest spójny z tym z serii 9xx. Tak jak już kiedyś pisałem, jest czytelniejszy niż ten z serii Fenix.

cyferblat fenix 3 735xt apple watch

Kolejne dwie rzeczy, na które zwróciłem uwagę podczas pierwszych oględzin zegarka znajdują się z tyłu urządzenia. Pierwsza to czujnik tętna. O nim wypowiem się szerzej w dalszej części artykułu. Póki co napiszę tylko, że tam jest. ;)

Druga rzecz to drobny detal, który w porównaniu do Fenixa został lepiej przemyślany. Mowa tutaj o złączu ładowania zegarka i jego okolicach. Na powyższym zdjęciu możesz zobaczyć czym różnią się te dwa modele. I teraz wyobraź sobie dość standardową sytuację: wracasz z treningu, zegarek od spodu jest mokry od potu. Pierwsze co robię gdy wpadam do domu to przemywam twarz wodą i przy okazji ściągam zegarek by go przepłukać. Wszystko jest mokre, więc przecieram urządzenie ręcznikiem. I to jest ten moment, w którym jeszcze pamiętam, że zegarek sygnalizował mi niski poziom baterii. Za chwilę najprawdopodobniej o tym zapomnę. Dlatego chciałbym go od razu podpiąć do prądu. Nie wiem czy podłączanie mokrego urządzenia jest najlepszym pomysłem.

garmin fenix 3 i 735xt zlacza ladowania

Wiem, że w przypadku 735xt mogę w szybki sposób dość dokładnie osuszyć piny do ładowania. Fenixa nigdy nie ładowałem zaraz po treningu (inna sprawa, że nie trzeba go za często ładować :P), bo zwyczajnie nie chciałem nic popsuć.

Podsumowując pierwsze wrażenie. Wszystko na plus. Bardzo mi się ten zegarek podoba, jest bardzo wygodny i mam na niego chrapkę. ;)

Trenujemy / funkcje

Spis funkcji tego zegarka znajdziesz na stronie producenta lub np. na stronie Apexa. Generalnie dzięki temu że zegarek ma GPS i GLONASS podczas treningów mamy pomiar prędkości i dystansu. Natomiast dzięki akcelerometrowi na pływalni mamy pomiar ilości przepłyniętych długości wraz z rozpoznaniem stylu. Jeśli chodzi o wartości pokazywane przez zegarek nie miałem żadnych uwag ani na pływalni ani w terenie.

To czego zegarkowi brakuje w/g specyfikacji to wysokościomierz oraz WiFi. O ile o wysokościomierzu wypowiem się sekcję niżej przy okazji oceny dokładności pomiaru, o tyle w przypadku modułu WiFi – nie bardzo mnie to rusza. Zegarek mam spięty cały czas z telefonem przez Bluetooth. WiFi jest używane do zrzucania aktywności do Garmin Connect oraz do pobierania aktualizacji systemu. Wszystkie te dane mogą również wędrować do/z internetu dzięki smartfonowi, więc jeśli dla kogoś robi to różnicę, to warto przemyśleć zakup, bo podpinanie zegarka do komputera jest metodą z poprzedniej epoki. ;-)

Seria 7xx ma być odchudzoną serią 9xx, zawierającą wszystkie najpotrzebniejsze funkcje zamknięte w mniejszej obudowie. Pod względem treningowym nie ma wielu różnic w stosunku do modelu 920xt czy Fenixa 3. Ten zegarek sprawdzi się w prawie każdej sytuacji standardowego (he he he) życia triathlonisty.

Różnice w stosunku do serii Fenix/920xt (o funkcjach ciąg dalszy)

Porównałem model 735xt z moim Fenixem 3. Bardzo wiele osób zastanawia się czy brać model dedykowany triathlonowi (7xx/9xx) czy może wszystkomający Fenix, który przy okazji jest bardziej trwały i lepiej wyglądający na co dzień. Podsumowanie na większości forach/grupach jest takie, że Fenix ma wszystko to co modele stricte triathlonowe plus dodatkowo funkcje nawigacyjne/adventure. Otóż tak nie jest. Są pewne różnice, które ułatwiają trening. Detale… ale istotne. Jest to szczególnie zauważalne gdy się ma dostęp do pewnych funkcji, przyzwyczai się do nich, a w „nowym” zegarku się ich nie ma.

Pierwszą rzeczą odróżniającą Fenixy od jakichkolwiek innych zegarków jest sposób organizacji menu. W Fenixie wciskając „start” wchodzimy do menu wyboru aktywności. Wybieramy dyscyplinę i znowu akceptujemy „startem”. Natomiast jak chcemy wejść w ustawienia, to przyciskamy dłużej przycisk ustawień. W 735xt jest inaczej. Przyciskając dłużej przycisk ustawień wchodzimy w menu kontroli muzyki, zegara i blokowania zegarka. Reszta opcji jest dostępna po naciśnięciu start i strzałki w górę. Pierdoła ale trzeba się przestawić przechodząc z Fenixa. Dla mnie brakuje w tym logiki. ;)

ekran garmin 735xt

Jeśli jednak taki system jak w 735xt działa szybciej (Fenix 3 jest koszmarnie wolny) to jestem ZA. Cokolwiek przyspieszy nawigowanie po menu, zapisywanie treningów czy odczytywanie historii przyjmuje z uśmiechem na ustach.

Drugą rzeczą, która rzuca się w oczy to brak manualnego multisportu w Fenixie (hej triathloniści!). W Fenix 3 możemy wybrać/zbudować tryb multisport w dowolnej konfiguracji. Dobrze sprawdza się on na zawodach. Jeśli jednak jesteśmy na treningu i chcemy lap’ować jakiś interwał to przycisk „lap” przeniesie nas do następnej aktywności w multisport. Dlatego Fenix 3 nie nadaje się dla osób chcących mieć porządek w dzienniczku treningowym. ;)

W 735xt sytuacja również nie jest idealna. Załóżmy, że mamy do wykonania zakładkę rower+bieg. Odpalamy aktywność roweru i idziemy jeździć. Możemy lap’ować do woli. Kończymy trening i naciskamy stop. Nie zapisujemy aktywności tylko idziemy się przygotować do biegu. Gdy jesteśmy gotowi, wznawiamy aktywność rowerową i przyduszamy dolny lewy przycisk. Pojawia nam się menu wyboru dyscypliny. Wybieramy bieg i klikamy „start”. Od tego momentu zaczyna nam się bieg, po którego skończeniu i zapisaniu aktywności będziemy mieli w Garmin Connect całą zakładkę pod jedną aktywnością „multisport”. Dlaczego to nie jest doskonałe? Bo nie ma zapisanego odliczania czasu na przebranie. :P Czepiam się…

garmin 735xt ulozenie danych

Kolejną rzeczą, do której byłem przyzwyczajony w Fenixie 3 to ułożenie danych na ekranie. Kolejna drobnostka ale o jej zastosowaniu pisałem we wpisie o tym z jakich danych korzystam na zegarku. W 735xt ułożenie z czterema i trzema danymi jest tylko jedno. Taki los.

Czwartą drobnostką, o której chce napisać to wibracja. Pojawia się ona w przypadku pojawiania się dodatkowych informacji na ekranie, np. podsumowanie okrążenia. Nie wiem czy moc wibracji jest taka sama w F3 i 735xt jednak w przypadku Fenixa bardzo rzadko czułem wibracje nadgarstka. Może ma zbyt dużą masę własną(?). W 735xt wreszcie mogłem polegać na tym, że jak „lap” się skończy to go nie przegapię.

Oczywiście jest więcej różnic w tych zegarkach. Seria Fenix ma jakieś metronomy, 3d speed, 3d distance, więcej funkcji nawigacji, hot keys, ustawianie kolorków, wiele więcej ekranów danych czy np. automatyczne przewijanie ekranów (tego pewnie niektórzy używają) jednak przyznam się, że zwyczajnie nie wiem co część z nich robi.  ¯\_(ツ)_/¯

garmin 735xt race predictor

Finalnie mógłbym napisać o tym, że model 735xt ma programy do wyznaczania progu LT w biegu oraz FTP na rowerze (LT jest w Fenixie. Obu funkcji nie ma w 920xt) jednak do tego typu danych mam bardzo negatywne podejście. Tak samo negatywne jak do wyznaczania VO2max i idących z niego informacji odnośnie oczekiwanych rezultatów na poszczególnych dystansach (Race predictor). Biegając dychę na poziomie 41 minut Garmin wciąż twierdzi, że powinienem biegać ją w 36 minut. Maraton zamiast 3:19 powinienem zrobić w 2:46. Takie dane nie mają żadnego sensu. Jeśli jesteś ambitnym sportowcem to zarówno LT jak i FTP wyznaczasz metodami laboratoryjnymi (również na powietrzu). Jak na mój gust sugerowanie się tymi danymi jest zgubne.

Dokładność pomiarów (i ocena pomiaru HR z nadgarstka)

Trening biegowy

Pierwszy trening to 15 minut spokojnego biegu, potem 40 minut biegu w drugim zakresie i znowu 10 minut truchtu/schłodzenia. Trasa prosta jak patyk, bez zbędnego kręcenia się po mieście. Dość równe tempo.

błędy pomiaru gps fenix 3 735xt

Na powyższym screenie po lewej stronie znajduje się wykres wysokości. Fakt, że wykresy są zupełnie rozjechane nie ma większego znaczenia, ponieważ Fenix 3 był prawdopodobnie źle skonfigurowany, tj. ustawiony na daną wysokość w danym miejscu. Mimo wszystko wykresy powinny poruszać się równolegle do siebie. Widać, że Fenix 3 zupełnie się pogubił, a jako posiadasz wysokościomierza powinien teoretycznie podawać lepsze wyniki.

Patrząc na statystyki przewyższeń wyszedł jakiś totalny kosmos. Tutaj 735xt poradził sobie lepiej.

Jeśli chodzi o ślad GPS to oba zegarki sprawiły się bardzo dobrze. Odchylenia zawsze będą i nie będę się nimi przejmował. Patrząc na mapę powyżej mogę napisać, że Fenix 3 poradził sobie lepiej, bo zawsze nawracam tam szerokim łukiem ale to są drobne detale. Poniżej część mapy biegu w oddaleniu – nie widać już żadnych rozjazdów.

slad gps fenix 3 i garmin 735xt

Przejdźmy do HR. W tym wypadku 735xt był mocno zapięty na suchej ręce nim wyszedłem na trening. Po powrocie z treningu miałem ślady na skórze po przyciskaniu paska do mokrej już skóry. Był po prostu mocno zapięty choć podczas biegu to nie przeszkadzało (gdy się o tym nie myślało). Z obserwacji na gorąco widziałem, że Fenix 3 (czyli pasek na klacie) nieco szybciej reagował na zmianę tempa. W przypadku krótkich przyspieszeń może to mieć dla kogoś znaczenie.

hr bieg

Wygląda to bardzo ok. Jednak w późniejszych testach (których plików nie zapisałem :( ) wyglądało to dużo gorzej. Generalnie jeśli 735xt jest mocno ściśnięty na nadgarstku to pomiar powinien być prawidłowy… ale niekoniecznie musi. Dla mnie mimo wszystko ten pomiar jest niestabilny i nie można mu ufać. Przejdźmy zatem do drugiego przykładu.

Jazda rowerem

Spokojny rozjazd rowerem, ok. 70 km. Ponownie ślad GPS jest zgodny, bez większych odchyleń. Sprawdzając nawrotkę na rynku wiem, że Fenix 3 lepiej pokazuje ślad ale tak jak pisałem w przypadku biegu – to są mikro detale.

slad gps i wysokosc garmin fenix 3 i 735xt

Co do wykresu wysokości tutaj mamy już lepszy pomiar i niezłą zbieżność. Który pomiar jest poprawny – nie wiem. Na pewno szpilka 735xt w okolicach 56 km jest błędna. Oczywiście jazda była po asfaltowych drogach. W przypadku jazdy/biegu po lesie teoretycznie to 735xt powinien się pogubić ale niestety nie miałem kiedy tego sprawdzić. :(

A teraz wykres HR z tego treningu.

hr rower garmin fenix 3 i 735 xt

To jest to co widziałem najczęściej gdy porównywałem wartości tętna na Fenix 3 i 735xt (do Fenixa 3 był podpięty czujnik HR na klatce piersiowej). Zarówno na biegu jak i na rowerze. Oczywiście Fenix 3 pokazuje prawidłowe dane (niebieskie) i gdy cokolwiek przyspieszałem to reagował w odpowiedni sposób. W poprzednim przykładzie (z biegu) widać, że pomiar MOŻE BYĆ poprawny ale nigdy nie będziemy pewni czy akurat obecnie taki jest. Jest to kwestia dociśnięcia czujnika do ręki, spocenia skóry i rękawa bluzy, która akurat może zsuwać się z ramienia próbując wcisnąć się pod zegarek.

Podsumowując pomiar HR z nadgarstka

Ogólna opinia jest negatywna. Trochę nie wierzyłem własnym oczom ale w międzyczasie przeczytałem recenzje Antoniego (Fenix 3 HR lub Fenix 5x) i zrozumiałem, że problem nie leży po mojej stronie.

garmin 735 czujnik hr nadgarstek

Inna kwestia jest taka, że zegarek cały czas pokazuje nam RHR (rest heart rate) na podstawie wykresu z ostatnich czterech godzin. Fajnie to jest zrobione. Pokazuje najniższą i najwyższą wartość z ostatnich 4h i do tego wykres tętna. RHR wcale nie jest tożsame z wartością „low”. Wydaje mi się, że takie peaki niskiego tętna są eliminowane.

Z moich dawnych doświadczeń z pomiarem optycznym tętna wynikło, że przy normalnych (nietreningowych) wartościach ten pomiar się mniej gubi. Jeśli zatem wierzyć wartościom tętna spoczynkowego, to w łatwy sposób (teoretycznie) możemy potwierdzić czy słabsza dyspozycja danego dnia to nasze lenistwo, jedzenie,… a może jednak zaczyna się jakaś infekcja.

garmin 735 tetno spoczynkowe rhr

Bateria

W moim teście bateria wytrzymała 3 dni. Mając przez ostatnie 2 lata głównie Fenixa 3 na ręce (Apple Watch noszę od niedawna) odzwyczaiłem się od tak częstego ładowania zegarka sportowego. Ciężko uznać to za wadę. 735xt jest po prostu mniejszy i wiąże się z tym mniejsza bateria.

Zegarek naładowany do 100% odpiąłem od ładowarki o godzinie 8:35 dnia numer 1. W dniu numer 3 o godzinie 21:00 zegarek miał 10%. W tym czasie poza standardowym użyciem zegarka (liczenie kroków, mierzenie tętna, pokazywanie godziny ;)) wykonałem 5 jednostek treningowych: 4 jazdy rowerem (na dworze, więc z GPS) i jedna wizyta na pływalni (a więc bez GPS). Sumarycznie wygląda to tak:

  • 6 godzin z GPS
  • 45 minut bez GPS
  • ok. 60 godzin „czuwania” (w tym ciągłe podłączenie do telefonu po BT i mierzenie tętna)

Źle nie jest ale przy tak intensywnym używaniu Fenix 3 wytrzymałby 4,5-5 dni. Z drugiej strony F3 nie mierzy przez cały dzień tętna. :)

garmin 735xt ladowanie

I jeszcze jedna uwaga. W przypadku długiej aktywności 735xt, tak jak i Fenix 3 mogą być ładowane z power banka podczas aktywności (uwaga dla miłośników trenażerów: nie można podpinać zegarka do komputera, by go naładować, bo wtedy zacznie się synchronizować).

Podsumowanie

Tak jak pisałem na wstępie w sekcji TL;DR (too long; didn’t read – czyli sekcja dla tych, dla których cały ten tekst był za długi by go przeczytać ;)) model 735xt to świetny zegarek. W moim odczuciu mierzy wszystko tak jak powinien. Jeśli obowiązkowo będzie nosiło się pasek (np. na klatę) do pomiaru HR podczas jednostek treningowych to w zupełności sprawdzi się u znakomitej większości zawodników. Oczywiście można doszukiwać się jeszcze braku wysokościomierza ale jeśli nie uprawiamy wielu leśnych wycieczek czy ultra po górach, to nie musi być to wadą. Osobiście wolałbym serię 9xx :) (np. 920xt, bo w 935xt nie ma już przycisków na ekranie ;)).

garmin 735xt na rece

2 KOMENTARZE

  1. Jeśli chodzi o wysokość to pomiar wysokości GPS w zegarkach sportowych (wszystkich) realizowany jest na dwa sposoby.
    1. Na podstawie GPS
    Tu prosto na postawie współrzędnych wysokość n.p.m. jest znana i zapisywana w danych
    tak jak w 735xt Problemy są wtedy kiedy mamy zakłócenia w obiorze sygnału GPS stąd mogą pojawić się błędne dane. (strome szczyty lub głębokie rowy)
    2. Na podstawie GPS i Barometru
    Poza współrzędnymi dodatkowo jest jeszcze ciśnienie atmosferyczne panujące na konkretnych wysokościach i zmieniające się wraz ze wzrostem wysokości n.p.m.
    Zegarek to przelicza i „uśrednia” wykres tak aby był gładki i pokazywał możliwe najbardziej zbliżone do rzeczywistości. Oczywiście to przeliczenie polega na tym że zmiany ciśnienia są analizowane w czasie i dystansie tak aby przy załamaniu pogody i nagłej zmianie ciśnienia atmosferycznego nie powstawały wirtualne góry czy doliny.
    Problemem nie jest tu zła konfiguracja” jak wspomniałeś a brak odpowiedniej kalibracji. Każdy producent ma na to inny patent i używa innych algorytmów do obliczania tych danych. Suunto np pozwala na kalibracje barometru (Fuse Alti) która może trwać nawet do 12 minut. Po skalibrowaniu wysokościomierz pokazuje rzeczywistą wartość, jednak już po kilku godzinach od skalibrowania (o ile wcześniej nie trenujemy z GPS) wysokościomierz pokazuje ~312m więc te dane już należy traktować jako przybliżone.

    Nie bez znaczenia jest fakt że wszystkie odbiorniki potrzebują aktualnego almanachu położenia satelitów względem obszaru na którym używamy zegarka.
    Każda synchronizacja zegarka odświeża tę listę przez co pomiar jest dokładniejszy a czas na ustalenie pozycji (fix) krótszy.

    • Bardzo dziękuję za odpowiedź.
      „Zegarek to przelicza i „uśrednia” wykres tak aby był gładki” – jesteś pewny co do tego? Ciekaw jestem algorytmu, tj. na którym z czujników zegarek się opiera gdy dochodzi do jakichś przekłamań.

      W Garminie kalibracja wygląda tak, że dla danego ciśnienia możesz podać na jakiej wysokości n.p.m. się w danym momencie znajdujesz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here