Wiele dorosłych osób zaczynając swoją przygodę z bieganiem czy triathlonem obiera sobie jakiś ambitny cel. Często jest to ukończenie jakichś konkretnych zawodów.

Moim zdaniem zbyt często owym celem jest ukończenie jakiegoś bardzo długiego (subiektywnie) dystansu. Dążymy latami do naszego marzenia. Z roku na rok wydłużamy się i budujemy wytrzymałość. Potem realizujemy cel, pierwszy raz, drugi, dziesiąty i nie bardzo wiemy w którą stronę iść dalej. Znam parę osób, które straciły mobilizację do czegokolwiek związanego z ruchem, bo przecież „dalej nic nie ma” – wypalenie psychiczne. Pomijam historie „zakończenia” kariery z uwagi na kontuzję, bo „dłużej znaczy lepiej”.

W dzisiejszym podcaście pomijamy cały aspekt psychologiczny takiego podejścia. Chciałem pokazać, że jest wiele dróg rozwoju, że warto porzucić myślenie „dystansem” i że można skupić się na innych celach.

Po Ultramaratonie Kolarskim otrzymałem wiele gratulacji i w ogóle było wielkie WOW. Z mojej perspektywy absolutnie tego nie rozumiałem. Czym jest kilka godzin jazdy w bólu (bardzo spokojnej jazdy!) wobec kilku lat układania sobie życia by zrealizować jakieś ambitne marzenie, którym było złamanie 5h na połówce Ironmana. Coś absolutnie nierealnego dla mnie samego sprzed trzech lat. A ja jestem tylko amatorem. Co mają powiedzieć zawodowcy?

Przestałem myśleć dystansem. Bardzo polecam ten styl. Zamiast dłużej (bo czasami dłużej się już nie da) można wybrać 100 innych celów jak chociażby złamać konkretny czas na 5 km. Jeśli w powyższej treści widzisz cząstkę siebie, a jednak tak jara cię ruch na świeżym powietrzu, że szkoda ci z tego zrezygnować – przesłuchaj dzisiejszy podcast. Nie jest on jakiś specjalnie motywujący ale pokazuje inne podejście od zaprezentowanego powyżej. :)

Aha, jeszcze jedno. Jako że zarówno Tomek jak i Ja jesteśmy demonami szybkości w mówieniu (hłe hłe) dlatego proponuję słuchać podcastu w przyspieszeniu x1.5 :P #WujekDobraRada :D

Miłego słuchania!

Podcast w wersji wideo:

Zapraszam do subskrybowania kanału YT.

W tym odcinku usłyszysz:

  • O tym jak z treningu do ½ Ironmana zrobiłem życiówkę na 10 km
  • Dlaczego jestem zaawansowanym biegaczem? ;) :D
  • Po co wracać do treningu do krótkich dystansów?
  • Jakich efektów można oczekiwać w samopoczuciu i finalnie na zawodach po przygotowaniach do krótszych dystansów
  • Dlaczego zawodnicy chcą skracać dystans?
  • Dlaczego trudniej zbudować szybkość niż wytrzymałość?
  • Jakie są różnice i podobieństwa w treningu dla dystansu ½ IM i sprintu?
  • Mikro, mezo, makro okresy – trening do połówki ironmana i sprintu.
  • Różnice w treningu kolarskim i biegowym, a pływackim przy skracaniu dystansu.
  • Regeneracja po bardzo mocnych jednostkach – rozciąganie, a rolowanie.
  • Czym jest siła, moc i biomechanika w biegu?
  • Rola psychiki podczas intensywnych treningów.
  • Czy warto w naszym amatorskim przypadku biegać w kolcach?
  • Podejście Tomka do treningu siły biegowej.
  • O opieraniu treningu na wartościach TSS.
  • Obciążenia treningowe, a obciążenia psychiczne i zdrowotne związane z pracą, rodziną, domem i pogodą.
  • Różnice w diecie przy różnych dystansach – uczenie organizmu metabolizmu tłuszczy.
  • Waga startowa, a docelowy dystans.
  • Różne przypadki wagi startowej u zawodników elity.

Ciekawostki wymienione w odcinku:

Podcast jest dostępny poprzez:

2 KOMENTARZE

  1. Rewelacja! Temat idealnie wbił sił w moje cele startowe. Co prawda nie skracam dystansu, bo sprint to max co zrobiłem, ale cwluje w poprawianie czasu. Tutaj bez problemu trenuje 10-15h w tygodniu.
    Jeśli ktoś celuje w 1/4, 1/2 przy takim treningu będzie zdecydowanie mniej dynamiczny niż ja z dystansu 1/8.
    Czesto spotykam lekcewazenie krotkich dystansow, bo tylko maratonczycy, albo ultrasi to prawdziwi sportowcy.
    Niech pogadają z Usainem Boltem ;-)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here