Jak zadebiutować w triathlonie: idziemy na zakupy – pływanie i akcesoria

Jak zadebiutować w triathlonie: idziemy na zakupy – pływanie i akcesoria

Decyzja o starcie w triathlonie nie jest prosta. Niby to tylko wypełnienie formularza ale każdy zdaje sobie sprawę, że jeśli powiedziało się A, to należy powiedzieć też B. Większość osób, które znam i które chcą w tym roku debiutować mają obawy przed wodą. Zupełnie jak ja.

Planuję napisać cykl artykułów w którym podziele się własnymi doświadczeniami z debiutanckiego (i nie tylko) startu w triathlonie. Zdaje sobie sprawę, że stare wygi mogą spojrzeć na to z politowaniem. Mam jednak tę przewagę, że dobrze pamiętam swój debiut i wiem z jakimi obawami musiałem się zmierzyć oraz na jakie banalne rzeczy zwracałem uwagę. Cykl będzie podzielony na następujące części: (więcej…)

Mój trening – let’s tri! Czas na zmiany.

Mój trening – let’s tri! Czas na zmiany.

Maraton za mną, więc najwyższy czas na zmianę priorytetów. Kilka dni majowych już minęło i jako że staram się być przejrzysty w tym co robię, napiszę poniżej kilka zdań co i jak.

Po pierwsze i najważniejsze – wracam do trenera. Fajnie było w zimę (choć piszę tak pewnie dlatego, że już się ona skończyła). Prawie nie jeździłem na rowerze, a na pływalnię chodziłem gdy miałem czas po wykonaniu wszystkich treningów biegowych. Dość łatwo przygotować się do maratonu gdy ma się jakąś dobrą książkę pod ręką i jeden główny start przed sobą. Jednak gdy spojrzysz na mój kalendarz startów to nagle robi się gęsto… bardzo gęsto. W dodatku każdy start ma inną ważność dla mnie, jest na innym dystansie albo… oprócz biegania ma elementy wodno-rowerowe. ;) Wciąż będę poznawał mądre książki ;) ale bez presji. Wierzę, że trener poukłada jakoś te klocki i wyjdzie fajny rok pełen przygód i dobrych wyników. :) (więcej…)

Jaki sprzęt do triathlonu zebrałem przez zimę? Czy czegoś jeszcze potrzebuje?

Jaki sprzęt do triathlonu zebrałem przez zimę? Czy czegoś jeszcze potrzebuje?

Marzenia o startach w triathlonie rozpoczęły się we wrześniu 2013. W październiku 2013 nastąpiło pierwsze moczenie na pływalni. Do debiutu w sierpniu 2014 kupiłem najpotrzebniejsze rzeczy. Przez zimę 2014/15 trochę się dozbroiłem. Tri-lejdis już pisały co mają, potrzebują i chcą. Czas na mnie. :-)

Podział ekwipunku na dyscypliny będzie chyba najbardziej zasadny. Zatem zaliczamy wyliczankę. (więcej…)

Mój trening – marcowe truchtanie

Mój trening – marcowe truchtanie

Zmiana z 5 na 4 treningi biegowe w tygodniu by odzyskać spokój psychiczny była dobra. Nie wpłynęło to jednak na jakość innych jednostek treningowych.

Zamiast piątej jednostki biegowej miał pojawić się rower. Nie było ani roweru, ani pływania. Pływania było wręcz mniej. O ile znalazł by się pewnie na wszystko czas o tyle priorytety oraz dbanie o regeneracje nie pozwoliły zmieścić wszystkiego w tygodniu. (więcej…)

Kartka z roku 2014-ego – podsumowanie

Kartka z roku 2014-ego – podsumowanie

Jak wszyscy to wszyscy. Wyciągnąłem parę cyferek z mojego Garmin Connecta. Rok 2014 był mega udany mimo, że co chwila przytrafiały się jakieś przeszkody. Cóż, widocznie to norma i trzeba do tego się przyzwyczaić. Kontuzje, problemy ze sprzętem, brakiem czasu wolnego i dostosowanie do życia rodzinnego – proza codzienności.

Podsumowanie roku 2014:

336 Aktywności
Całkowity dystans wszystkich dyscyplin: 2.976,64 km
Całkowity czas na treningach: 319:32:12 g:m:s
Wzrost wysokości: 19.462 m
Śr. tętno (nie uwzględnia treningów pływackich): 136 uderzenia/min
Kalorie: 219.234 C

Niezły czad z tymi kaloriami. ;) Skoro różnica w bilansie kalorycznym równa 7 tys kcal odpowiada utracie/przybraniu 1 kg tkanki tłuszczowej (jest to zapewne spore uproszczenie) to mamy do czynienia z przerobem rzędu 30 kg. ;-)

Jestem biegaczem.

Choć tri jest absolutnie epickim sportem, to dopiero w nim raczkuje. Widać to również po ilości treningów innych niż biegowe. Poniżej podsumowanie roku 2014 właśnie w bieganiu:
178 Aktywności
Dystans: 2.112,67 km
Czas: 200:35:14 g:m:s

Do tego należy dorzucić około 60 godzin w wodzie, 46 godzin na rowerze (masakrycznie mało), a reszta to ćwiczenia siłowe.

podsumowanie-roku-2014-triathlon

Gdy patrzę na roczny kalendarz aktywności, łezka się w oku kręci. ;-) Widać na nim świętowanie po debiucie w triathlonie (sierpień) oraz jesienne skręcenie kostki + roztrenowanie. W grudniu jak widać wróciłem do walki mimo gipsu na ręce pod koniec miesiąca. Walka trwa, a poniższy cytat proponuje wbić sobie do głowy.

paderewski-systematycznosc-wysilek