Triathlon Przechlewo – mokre pożegnanie z sezonem

Triathlon Przechlewo – mokre pożegnanie z sezonem

Powtarzałem sobie i trenerowi, że to taki start C. Mało ważny i polecę go z rozpędu, na luzie. I część z tego było prawdą. Nie był to ważny start ale skoro można się sprawdzić w zawodach, to trzeba to wykorzystać. ;)

Wciąż jestem świeżakiem jeśli chodzi o starty w triathlonie. Ironman w Gdyni uświadomił mnie, że można upodlić się na rowerze i mimo wszystko mieć siły na bieg. Dlatego też w Przechlewie chciałem sprawdzić czy na ćwiartce umiem się tak ujechać na pływaniu i rowerze, by na biegu nogi już nie pracowały. :) (więcej…)

Prime Food Triathlon Przechlewo – debiut na dystansie olimpijskim

Prime Food Triathlon Przechlewo – debiut na dystansie olimpijskim

Najbardziej obawiałem się pływania i pagórkowatej trasy. Dzień przed startem martwiłem się deszczem. Jednak głównie zapamiętam wiatr… i trochę też ulewę, która nas spotkała.

Po triathlonie w Gdyni zupełnie odpuściłem treningi rowerowe… a na pływalnie było mi zupełnie nie po drodze. Skupiłem się na przygotowaniach do Maratonu Warszawskiego, a „olimpijkę” miałem pojechać z rozbiegu. Dopiero w tygodniu startowym pojechałem dwa razy na rowerze. Samopoczucie przed startem było ok ale jak to mam w zwyczaju, lekko trząsłem galaretą. Miałem pewne obawy: (więcej…)