Bieg urodzinowy – 90 lat praw miejskich Gdyni

Bieg urodzinowy – 90 lat praw miejskich Gdyni

To był bieg ściśle według założeń trenera. Miał to być mocny trening i taki był. Wyjątkiem był pierwszy kilometr, który pobiegłem dużo za szybko. Trener podsumował to zgodnie z prawdą „mistrz pierwszego kilometra”. ;-) Na szczęście w porę się opamiętałem i nie było „jak zwykle”.

Piszę te słowa w poniedziałek, dwa dni po biegu. Z perspektywy czasu wspominam ten dzień prze-mega-sympatycznie. Chciałem zaliczyć spokojny bieg. Myślałem nawet o zającowaniu na 50-52 minuty ale trener przywołał mnie do porządku i przypomniał, że biegnę po 4:30 i na koniec, jeśli będę chciał to mogę… przyspieszyć. ;-) (więcej…)