#86: Bikepacking – commuting, turystyka rowerowa, ultramaratony kolarskie

Temat podróżowania z sakwami chodzi za mną od dawna. Nawet w podcaście „Nieidealny sport” odgrażałem się, że choć raz w roku 2020 wybiorę się na taką parodniową turystykę. Nie wyszło ale tematu nie zarzucam. Aby połknąć jeszcze bardziej bakcyla, dowiedzieć się czegoś o bikepackingu i porozmawiać o praktycznym podejściu do tematu spotkałem się z Jackiem, który na co dzień produkuje torby rowerowe.

Play

Podcast w wersji wideo:

Zapraszam do subskrybowania kanału YT.

W tym odcinku usłyszysz:

  • dlaczego spotkałem się z Jackiem i o czym będziemy rozmawiać
  • historia sportowa i zawodowa Jacka, która doprowadziła go do obecnego biznesu
  • jak to było kiedyś w bikepackingu
  • branża outdoorowa, a bikepacking
  • dlaczego Jacek zdecydował się na wprowadzenie drugiej generacji swoich produktów
  • na jakie aspekty trzeba zwracać uwagę projektując torby rowerowe
  • wodoszczelność i wodoodporność toreb
  • z jakiego materiału są torby rowerowe
  • czym się charakteryzują klejone szwy
  • jak zabezpieczyć ekwipunek przed wodą
  • jak wygląda proces prototypowania toreb rowerowych
  • mentalność Jacka jako przedsiębiorcy, z którą się bardzo zgadzam i którą bardzo chciałbym promować
  • dlaczego rower triathlonowy nie jest dobrym wyborem na wycieczki rowerowe ;)
  • które torby rowerowe wybrać dla poszczególnych przypadków
  • minimalizm w bikepackingu
  • co zabrać ze sobą na wyprawę rowerową
  • aspekt aerodynamiki w bikepackingu
  • dystrybucja ciężaru bagażów na rowerze
  • jak Jacek mierzy objętość (w litrach) jego toreb
  • jak zabezpieczyć ramę przed wytarciami spowodowanymi paskami od toreb
  • na co zwrócić uwagę wybierając torbę dla siebie
  • patenty na szybkie zdjęcie toreb z roweru

Ciekawostki wymienione w odcinku:

Zasubskrybuj ten podcast:

Podobne artykuły…

Szosą w sztafecie triathlonowej – Triathlove Cekcyn

Szosą w sztafecie triathlonowej – Triathlove Cekcyn

Pierwszy raz brałem udział w sztafecie triathlonowej. Do pokonania dostałem odcinek rowerowy, z którym (jak na warunki sprzętowe i treningowe) poradziłem sobie całkiem nieźle. Była walka, było jęczenie z bólu, było dobrze ;D

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *