I’m back

Żaden ze mnie Michael Jordan (kto oglądał The Last Dance ten wie) żeby głosić takie hasła ale w swoim wracam do swojego małego świata triathlonowego. Ciesz się lub nie ale wracają moje wynurzenia lifestyle’owo-psychologiczne :D

Podobne artykuły…

2 komentarze

  1. Tomasz

    Super. Trzymam kciuki za start, a jeszcze bardziej za przygotowania :)

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *