Zen

Scott Jurek pisze:

Jeśli jesteś sportowcem i miałeś szczęście, to tak samo jak ja doznałeś tego uczucia, wrażenia, że jesteś we właściwym miejscu, w „strefie”, że doświadczyłeś satori, tego nagłego olśnienia rodem z zen, które pojawia się w najmniej spodziewanym momencie, kiedy twoje ciało znajduje się na granicy swojej wytrzymałości. Rugbiści opowiadają, jak wówczas wszystko zwalnia, jak pozostali gracze poruszają się niemrawo niczym postaci w kreskówce, podczas gdy oni uwijają się między nimi z piłką pod pachą. Koszykarze mogliby przysiąc, że obręcz kosza, do którego celują, nie tylko wydaje się większa, ona jest większa. Biegacze wspominają o poczuciu jedności ze wszechświatem, jakby cała historia życia zawierała się w jednym jedynym krzaczku, rosnącym przy szlaku.

Kiedy i mnie zdarza się to poczuć, mam wrażenie lekkości, łatwości. Dzieje się to zwykle wtedy, gdy intensywność biegu, presja, by wygrać, a także ból, osiągają poziom, na którym stają się nie do wytrzymania. Wtedy coś się we mnie otwiera. Znajduję w sobie coś, co przerasta ból.

Komentarz:

1234422_445334765585911_811879253_n

Podobne artykuły…

Podsumowanie „Ironfactory Strava Club” Q4/2017

Podsumowanie „Ironfactory Strava Club” Q4/2017

Są pomysły które upadają. Są takie które się utrzymują w niezmienionej formie. Są też takie które ewoluują, ponieważ tak zostały zaplanowane. Klub na Stravie nie jest żadnym z powyższych. :P Założony zupełnie spontanicznie za namową Sebastiana, którego możecie usłyszeć w pierwszych odcinkach Kropki nad M. Czytelnicy i słuchacze zaczęli tam dołączać, więc postanowiłem zrobić z tego […]

Z kim się właściwie ścigamy?

Z kim się właściwie ścigamy?

Sezon dawno za nami. Wiele osób napisało (na papierze, blogu czy w swoich notatkach) podsumowanie roku, wysnuło jakieś wnioski, rozpisało plany na następne 12 miesięcy. Mi od jakiegoś czasu chodzi po głowie myśl, która wpadła mi gdy czytałem podsumowanie sezonu Endure Team. Na początek chciałbym przybliżyć dwie sprawy. W czerwcu na biegu w Gdyni osiągnąłem […]

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *